poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wreszcie stanęła....

No nie, jeszcze nie ta duża, jestem opóźniona w stosunku do Was...
Stanęła moja malutka, ukochana, rozczapierzona choinka. Tę właśnie lubię najbardziej, może dlatego , że jest tak brzydka, że aż ładna w tej swojej brzydocie.








Wianek z listków, które misternie doklejam i domalowuję co roku, bo ciągle odpadają i się łamią... Wygląda jak plastikowy ale jest z całkowicie naturalnych materiałów.





Lecę ubierać tę dużą choinkę. Może jeszcze zdążę kilka fotek przy dziennym świetle cyknąć. 
Pozdrawiam i do zobaczenia wieczorkiem.
BUŹKA DLA WAS!