piątek, 23 sierpnia 2013

Miętowy fotel

Skończyłam zakupiony jakiś czas temu fotel. We wcześniejszym poście zamieszczałam już zdjęcie, na którym widać jak wyglądał przed renowacją. Zdecydowałam się na kolor miętowy, bo pasuje do pokoju córki. Zresztą sama również kocham ten kolor, choć może bardziej taki w odcieniu aqua. Niestety wbrew pozorom nie ma w naszych sklepach zbyt dużego wyboru tkanin tapicerskich. Wykończenie drewna jest w kolorze białym z odrobiną złota (Annie Sloan Chalk Paints), a warstwa pod spodem to paris grey. To mój pierwszy w życiu fotel zrobiony całkowicie samodzielnie, więc pękam z dumy, choć wiem, że pewnie daleko mu do doskonałości.

 


 
                                     
 






 



 


 
Ostatnie zdjęcie pinterest.com.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałego weekendu.
Majreg

 

środa, 21 sierpnia 2013

Bohemian style

Osobiście nie przepadam za zbyt dużą ilością kolorów we własnym domu. Zbyt szybko mi się nudzą i zaczynają męczyć. Niemniej jednak wnoszą w przestrzeń dużo radości, energii i sympatycznego chaosu, kojarzą się z radością, muzyką, śpiewem i tańcem. Dlatego lubię je oglądać u kogoś.






 
 


 

 
 
 
 
 
Wszystkie zdjęcia z pinterest.com.
Do zobaczenia.
Majreg

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Marynistyczne klimaty

Muszle i morskie decory tworzą bardzo przyjazny i ciepły klimat i idealnie wkomponowują się we francuskie wnętrza. Moja córcia również je lubi i tak też urządziła sobie swoją łazienkę.







 


 
 
Oczywiście urządzając łazienkę nie byłyśmy zbyt kreatywne. Inspiracje czerpałyśmy z sieci i z pism wnętrzarskich. 
 
                                                                     pinterest.com
                                                                 pinterest.com
                                                                        źródło
                                                                    źródło
                                                                     źródło
 
Jak skończą się wakacje zawsze będziemy mogły posłuchać w muszli szumu morza czekając na kolejne lato.
Majreg




niedziela, 18 sierpnia 2013

Fotel

Fotel zakupiony jakieś dwa miesiące temu wreszcie doczekał się odnowienia. Kosztował nas masę wysiłku i pracy nie wspominając o kosztach (pierwszy materiał niestety musiałam wyrzucić i kupić następny). Na szczęście jest już gotowy i stoi dumny w salonie.
Tak wyglądał po zakupie- fotka Sprzedającego.

Pierwszym etapem było zdjęcie starego obicia. W życiu nie widziałam takiej ilości gwoździ i zszywek wbitych do fotela. Wyjmowaliśmy je chyba 3 dni. Kolejne 3 poświęciliśmy na usuwanie starej powłoki lakieru i bejcy przy pomocy scansolu i dremela.
 
Do malowania użyliśmy farbek Annie Sloan Chalk Paints w kolorach old white i french linen, po czym przetarliśmy i powoskowaliśmy. Tak było po pierwszej warstwie.

 
 
Następnie pełni nadziei przystąpiliśmy do obijania.


 
Pasy i wycięcie pianki oraz całe oparcie poszły nam gładko, polegliśmy przy siedzisku i musieliśmy poprosić o pomoc fachowca. Na szczęście nas uratował. Tak wygląda nasza berżera po u kończeniu. Ciekawa jestem czyjejś opinii, bo sama tyle się na nią napatrzyłam, że już sama nie wiem czy wyszła dobrze.




 
Pozdrawiam serdecznie.
Ula