Tak się jakoś składa, że w tym roku zapoczątkowałam pewne zmiany w swoim życiu. Pierwszą z nich było rzucenie petów, teraz weszłam na dietkę, a raczej post owocowo-warzywny. Tak więc jem jedynie warzywka, a z owoców jabłka i grejpfruty. Chciałabym oczyścić organizm , a przy okazji zrzucić parę kilo. Głodówka trwa od wczoraj i trzymam się jak dotąd dzielnie.
Tymczasem spełniło się jedno z moich pragnień (marzeń to za dużo powiedziane), a mianowicie zrobiłam nowy fantastyczny zakup - szafkę apteczną czy też przyprawową, jak kto woli. Z dużą ilością małych szufladek, które uwielbiam. Szafka jest mega stara, chyba z końca XVIIIw., ma mocno zniszczony blat, ale moim zdaniem dodaje jej to tylko uroku.Od dawna o takiej marzyłam i długo na nią polowałam. Mam teraz miejsce na swoje koronki.
Komoda stanęła w pokoju do pracy, gdzie idealnie wpasowała się w ciemnobrązową kolorystykę mebli wenge. Przy okazji na fotkach zaprezentowała się też moja miotełka ze strusich piórek i klatka z Tunezji.
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze. Wasze odwiedziny nieodmiennie mnie cieszą i zawsze wprawiają w dobry nastrój. Od razu zaczyna rozpierać mnie energia. Tak więc wielkie dzięki moi kochani goście. Pozdrawiam Was i ściskam.
Majreg
Ta klatka z tymi piórami jest odlotowa szafka apteczna również posiada tyle szufladek ale bym miała skabonke na moje przydasie - dziś Uleńko króciutko ci piszę bo mam złe skojarzenia z dzisiejszym dniem jeśli idzie o sprawy medyczne - to i mi wybacz ale napisać musiałąm pa buziaczki ślę Marii
OdpowiedzUsuńKomódka śliczna. No i reszta też :)
OdpowiedzUsuńale piękna ta komoda!!! ach zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Urszulo, zakup nadzwyczaj udany. No i dobrze, że na biało nie chciałaś przemalować;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię i życzę wytrwałości w dłuższym stosowaniu diety warzywnej, bo o jednym czy dwóch dniach nie ma co mówić, i w ogóle nie ma się czym chwalić;)
Fajna komoda ,
OdpowiedzUsuńMiotełka i klatka to dopiero marzenie moje , ja tez takie chce ,,
...no to moje aptekarskie komody mogą się schować! Twoja jest naprawdę piękna....
OdpowiedzUsuńA dietka? Hmmmm... Ja od dwóch dni zapycham się owocami, ale to nie znaczy, że coś tam słodkiego (grzesznego) będę sobie odawiać.
Kurcze, raz na jakiś czasjakaś nagroda przecież musi być.........
Serdeczności.........
Uleńko piszę ci tutaj bo zapomniałaś - ten material zwie się atlas tyle że ja więcej pracuję na jedwabiu no papapa miłej niedzieli ci życzę buziaki ślę Marii
OdpowiedzUsuńUleńko, szafka cudowna, zazdroszczę!!! A miotełka bardzo ciekawa:) Ściskam Cię serdecznie, aga
OdpowiedzUsuńKomódka piękna , dla mnie tez przydałaby się na różne rękodzielnicze drobiazgi. Podoba mi się że zostawiłaś naturalne drewno bo teraz jest mania postarzania wszystkiego na biało.Dziękuje za wizytę u mnie i zapraszam częściej. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńUrszulo, i co tam u Ciebie?
OdpowiedzUsuń